sobota, 16 listopada 2013

Sobotnie zakupy ...

Dziewczyny umówiły się na 10 .
Kasia z braćmi miała podjechać pod jej blok .
Była 10:07 a Kasi wciąż nie było. Aneta zaczęła się troszeczkę martwic, ale bez potrzeby ,bo
w tym momencie z piskiem opon na osiedle wjechała czarna Cordoba :) .
-Wsiadaj- krzyknęła Kasia przez uchylone okno .
Z tyłu siedziało dwóch całkiem przystojnych chłopaków może 2 lata starszych od Anuśki !
-Poznaj moich braci to jest Kamil - i wskazała na kierującego .-Ten koło Ciebie to Karol ,a obok Karola -Michał ...
-Siema- powiedzieli chórem ci z tyłu
-Hej - odpowiedziała z uśmiechem Aneta . Jeden z braci -Michał nawet jej się spodobał .
W przeciągu piętnastu minut dojechali do centrum (co naprawdę było rekordem , ale z taką prędkością nic dziwnego ) :D
Michał z Karolem powiedzieli ,że umówili się z kolegami a one w tym czasie mogą sobie połazic po sklepach a jak już kupią co mają kupic to spotkają sie w barze i zjedzą pizze.
Gdy dziewczyny były już obładowane torbami udały się do baru gdzie czekali na nie chłopcy .
Bardzo miło spędzili ten czas a Aneta była zauroczona Michałem .. I te jego czułe słówka,to piękne spojrzenie brązowych oczu po prostu człowiek idealny. Wymienili się nawet numerami telefonu ,ale pora była już wracać . Gdy Aneta wróciła do domu dodała do swoich znajomych na Facebook'u nowo poznanych kolegów :) . Ten dzień zaliczyła do udanych, teraz była już 19:30 i do domu wróciła jej mama .
-Hej córciu -powiedziała
-Hej mamusiu jak tam w pracy -zapytała
-A no nawet dobrze żadnych nagłych przypadków - powiedziała mama, która pracowała jako pielęgniarka na oddziale onkologicznym - ten dzień minął spokojnie i nasi mali pacjenci czują się nie źle -dodała .
-O to fajnie , a jak tam Krzyś - zapytała Anuśka mamy Krzyś to chłopczyk którego poznała kiedyś w szpitalu gdy przyszła odwiedzic mame .
Mama milczała a jej uśmiech zniknął z twarzy to już znaczyło tylko jedno ... odszedł .
Aneta również posmutniała , gdyż bardzo Krzysia polubiła .
Z tego milczenia wyrwał je dzwonek SMS-a to Michał . Napisał Anecie : "siema :*******" . Gdy zobaczyła te buziaczki to już wiedziała co się święci ale odpisała również zachęcająco : " no hey :****"
I tak pisali przez cały wieczór aż umówili sie na spotkanie . W poniedziałek Michał przyjdzie pod jej szkołę :)


Dalsza częśc jutroo :*
Magda :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz